Nowy singiel Zuzy Jabłońskiej opowiada o stanie, w którym dwie tożsamości toczą niekończącą się walkę: jedna chce wolności i spokoju, druga - choć toksyczna - daje złudne poczucie bezpieczeństwa, bo jest dobrze znana. To właśnie ta sprzeczność sprawia, że tkwimy w błędnym kole - między pragnieniem zmiany a lękiem przed utratą tego, co znane.
„Blue Monday” nie opisuje prostego konfliktu dobra ze złem. Tu nikt nie wygrywa. Zarówno „ja”, jak i alter ego pozostają uwięzione po tej samej stronie - w środku. W tej przestrzeni, gdzie słabości są doskonale znane i bezlitośnie wykorzystywane, każdy cios boli podwójnie.
Muzycznie utwór łączy mroczną, hipnotyzującą elektronikę z intymnym, pełnym napięcia wokalem. Produkcja stopniowo narasta, budując wrażenie utknięcia - dokładnie takie, jakie towarzyszy emocjonalnej zależności od własnego „drugiego ja”.
„Blue Monday” to nie tylko piosenka o kryzysie tożsamości. To portret stanu, w którym destrukcja i harmonia stają się nierozłączne, bo nawet to, co nas niszczy, potrafi być jednocześnie znajome i „bezpieczne”.
Premiera utworu przypada na dzień 19.01.2026 – czyli światowy Blue Monday!


