Wiktor Waligóra prezentuje drugi singiel z nadchodzącego albumu „Krótkie Historie o Miłości”! W ramach promocji artysta zaprasza na kameralny koncert w krakowskiej Kociej Kawiarni oraz ogłasza jesienną trasę klubową.
Po ponad rocznej przerwie od ostatniego albumu i miesiąc po premierze „Czterech pór roku”, które podbijają obecnie radiowe playlisty, Wiktor Waligóra prezentuje drugi singiel z nadchodzącej płyty. Młody artysta wciela się w rolę narratora i myśliciela, który przeżycia, emocje i wspomnienia spisuje w swoich piosenkach. Tematem przewodnim projektu stała się miłość – ale nie jako powielana wielokrotnie klisza, a obserwacje mikro urywków życia i doświadczeń, które mógłby przeżyć każdy z nas. Zupełnie jak zbiór historii spisanych w miłosnych listach różnych ludzi – jednocześnie dojmująco osobistych, a przy tym uniwersalnych.
W „Chciałbym być kotem” artysta opisuje zauroczenie nową osobą, stan niepewności przy wchodzeniu w nową relację i zadaje lirycznej drugiej połówce pytanie: „czy też tak masz?”. Jednak słowem kluczem w promocji singla stał się tytułowy „kot”, którego motyw przewija się zarówno w warstwie wideo utworu, jak i przy okazji eventu premierowego. Wiktor Waligóra wystąpi już 17.04 w krakowskiej Kociej Kawiarni z koncertem akustycznym, podczas którego usłyszymy jego największe hity i zupełnie nowe piosenki.
Występ będzie przedsmakiem tego, czego słuchacze mogą spodziewać się po jesiennej trasie koncertowej artysty. Bilety na „Krótką Trasę o Miłości” trafią do sprzedaży już 13.04, a muzyczny rozkład jazdy wygląda następująco:
02.10 - Warszawa - Terminal Kultury Gocław
03.10 - Poznań - 2progi
09.10 - Gdańsk - Drizzly Grizzly
10.10 - Szczecin - Hala Odra
16.10 - Katowice - Królestwo
17.10 - Wrocław - Stary Klasztor
24.10 - Zielona Góra - Festiwal Fumo
30.10 - Kraków - Nowohuckie Centrum Kultury
Obok miłości, hasłem przewodnim nowego projektu Waligóry jest również nostalgia, a w zasadzie nowa nostalgia, odwołująca się do tęsknoty za okolicznościami, których pokolenie artysty nie zdążyło poznać, za światem realnym, a nie wirtualnym, światem rzeczywistych przeżyć i prawdziwych relacji między ludźmi. Artysta chętnie sięga bowiem po nawiązania do listów i pocztówek, analogowe aparaty czy kamery VHS, muzykę z winyli, papierowe książki, a na koncertach raczej doświadcza niż… nagrywa show telefonem. Wiktor Waligóra jest zatem adwokatem tej części pokolenia Z, która powoli zaczyna stawać w kontrze wobec zatracaniu się w technologiach i szuka możliwości głębokiego przeżywania rzeczywistości.
Kolejne single odsłonią kolejne miłosne sceny – zarówno szczęśliwe, jak i dogłębnie smutne. Wszystkie z nich łączy jedno – wyjątkowa przenikliwość i dojrzałość liryki Waligóry, który jest gotów po raz kolejny podbijać rynek muzyczny swoją twórczością.


