Na płycie, poza dotychczas wydanymi singlami, gościnnie pojawiają się m.in. Jagoda Kret, Zalia, Mrozu czy WaluśKraksaKryzys.
DrySkull, z ponad 100 wydanymi utworami na koncie, jest jednym z najbardziej aktywnych producentów muzycznych w Polsce. Teraz przyszedł czas, by przedstawił słuchaczom świat, który mógł wykreować od początku do końca sam – „SALON”, czyli miejsce muzycznych spotkań, wyjątkowych zderzeń wrażliwości i stylów, ale też światopoglądów, o czym mogliśmy posłuchać w towarzyszącym wybranym singlom podcastach.
Pierwszy album producencki DrySkulla to zatem wydawnictwo, jakiego na polskim rynku jeszcze nie było; połączenie nieoczywistych nazwisk, które łączy bezkompromisowe podejście do muzyki. Na jednym krążku spotykają się tu rockowy Krzysztof Zalewski i popowa Lanberry, a w numerze „Dość” wystąpił soulowy Mrozu i punkowy WaluśKraksaKryzys. Całość zwieńcza singiel wiodący płyty – „Mam czyste niebo nad głową” z Jagodą Kret, czyli swoiste grande finale. Słoneczna puenta, trwającego ponad 6 lat, procesu twórczego, pełnego gorących wzlotów i pochmurnych upadków!
Album jest dostępny we wszystkich serwisach streamingowych.
DrySkull wyreżyserował jednak ten niezwykły spektakl z rozmysłem i celowością, tworząc dzieło, o którym sam mówi:
SALON to harmonia pośród czterech ścian. Pokój w mojej głowie. Zależało mi na stworzeniu zarówno Artystom jak i słuchaczom przestrzeni do nabrania powietrza. Do uregulowania emocji w tym pędzącym na oślep świecie.
Za pseudonimem DrySkull stoi producent i kompozytor - Robert Krawczyk, którego nazwisko od kilku lat przewija się wśród największych hitów polskiej sceny. To on współtworzył albumy Mroza („Rollercoaster”, „Aura”, „Złote bloki”), odpowiadał za brzmienie hymnów Męskiego Grania („Wolne duchy”, „To bardzo ziemskie”), a także pracował z Sokołem, Dawidem Podsiadło, Lanberry, Paulą Romą, Baranovskim, Marylą Rodowicz czy Błażejem Królem. Jego styl to połączenie przestrzennych kompozycji i dbałości o detal, co sprawia, że każdy jego projekt ma charakter i rozpoznawalny podpis.
Premiera albumu digitalowego nie jest jednak finałem tegorocznych aktywności DrySkulla. Z pewnością niejednokrotnie usłyszymy o nim w najbliższych miesiącach, zarówno w kontekście płyty, jak i w związku z innymi, zaskakującymi projektami. A tymczasem – zapraszamy do „SALONU”, rozsiądźcie się wygodnie i dajcie się mu pochłonąć!


