To już trzecia odsłona nowego otwarcia w karierze Wojciecha Baranowskiego. Znany do tej pory pod pseudonimem BARANOVSKI, wokalista i songwriter rozpoczął ten rok od zaskakującej metamorfozy, zarówno wizerunkowej, jak i muzycznej. Wraz z premierą singla „Waniliowy” zaprezentował się w nieznanym dotąd osobistym i prowokującym wydaniu. Opublikowana niedługo potem piosenka „Wskocz ze mną do rzeki” okazała się kontynuacja tego alternatywnego kierunku i jeszcze mocniej pobudziła ciekawość słuchaczy co do kolejnych ruchów Baranowskiego.
Po dwóch kameralnych i intymnych wypowiedziach tym razem artysta pokazuje oblicze miłośnika gitarowego grania wychowanego na klasykach zimnofalowego rocka. „Uśmiech” zaskakuje ostrymi gitarowymi riffami oraz porywa surową, niemal postpunkową energią. Dodając do tego chwytliwy refren oraz zadziorny i kąśliwy tekst można śmiało przypuszczać, że piosenka szczególnie dobrze sprawdzi się na koncertach Baranowskiego i jego zespołu.
Tekstowo to ponownie osobista historia prosto z życia i serca jej autora. Podobnie jak w „Waniliowym” Baranowski i tu śpiewa o blaskach i cieniach kariery twórcy popularnych przebojów o milionowych zasięgach, który jednak chce próbować innych muzycznych smaków. Robi to odważnie, świadomie prowokuje, a przy okazji wykazuje się poczuciem humoru.
Taki sam jest zresztą teledysk do „Uśmiechu”, pomysłodawcą i reżyserem którego jest sam Baranowski. Jest to jego debiut w tej roli, tym bardziej przyjmijcie ten obrazek z… uśmiechem

