„Niuanse i faktura wokali, namacalny puls perkusji oraz niemal eteryczne melodie gitarowe. Utwory z albumu mają osobisty, introspektywny charakter, jakby Lacy odwrócił w stronę samego siebie tę samą przenikliwą perspektywę, którą dotąd obserwował życie i miłość z dystansu”.
Rolling Stone o „Oh yeah?”
Steve Lacy prezentuje swój długo wyczekiwany trzeci album, „Oh yeah?”, wydany nakładem RCA Records. Na płycie znalazł się wyczekiwany duet „is it cool?” nagrany z SZA, a także znakomicie przyjęty singiel „the feeling”, który przypomniał słuchaczom o wyjątkowej zdolności Lacy’ego do tworzenia muzyki na styku popu, alternatywy i R&B. Artysta nie tyle przekracza granice gatunków, co wyznacza dla nich nowe kierunki. Efektem jest jego najbardziej ambitne, a zarazem najbardziej osobiste wydawnictwo do tej pory.
„Oh yeah?” to album dla tych, którzy dorastali z gitarą, ale kochają syntezatory, i dla tych, którzy wychowali się na elektronice, a nie wyobrażają sobie muzyki bez gitarowego brzmienia. To płyta pełna bezpośredniości, energii, muzycznej wyobraźni i jednych z najbardziej szczerych tekstów w dotychczasowej twórczości Lacy’ego.
Gościnne występy SZA, Erykah Badu i Cecile Believe dodatkowo poszerzają jej artystyczny wymiar. „Oh yeah?” jest wielobarwne i niejednoznaczne – momentami przewrotne i zabawne, momentami refleksyjne i poruszające. Jednocześnie stanowi kolejny krok w budowaniu muzycznego świata, który Steve Lacy stworzył całkowicie na własnych zasadach.
Ta konsekwencja zaprowadziła go na sam szczyt. Niespełna dekadę po debiucie artysta ma na koncie dwa utwory w Spotify Billions Club, dwa Grammy Awards, współpracę z takimi twórcami jak Kendrick Lamar czy Solange, wyprzedane koncerty na całym świecie oraz status jednej z najbardziej charakterystycznych postaci współczesnej kultury i mody.
W niedawnej okładkowej rozmowie magazyn The Cut określił Lacy’ego mianem „potencjalnie pierwszej gwiazdy rocka pokolenia Gen Z”. To odważne stwierdzenie w czasach zdominowanych przez gwiazdy popu, K-popu i muzyki country. Jednak już pierwszy odsłuch „Oh yeah?” sprawia, że ta prognoza wydaje się wyjątkowo trafna. Album brzmi jak przełomowy moment w karierze artysty, który ma przed sobą jeszcze wiele takich momentów.

Tracklista „Oh yeah?”:
1. oh yeah?
2. is it cool? (feat. SZA)
3. the feeling
4. pure colour (feat. Erykah Badu)
5. show you me
6. doom
7. nothing
8. lovesexdrugbomb (feat. Cecile Believe)
9. nice shoes / in your world
10. bebe
Steve Lacy:

